fbpx
Zaznacz stronę

Księżniczka Stokrotka i jej dwa zamki

Zamek w Pszczynie - Dzieje się... w AMW Hotele
Księżniczka Stokrotka i jej dwa zamki – Dzieje się… w AMW Hotele

Pisząc o Tyskim Browarze Książęcym, napomknęłam o rodzie Hochbergów. Ta ciekawa niemiecka rodzina słynie z posiadania dwóch zamków: w Książu i Pszczynie. A także ich ostatnią mieszkanką, Daisy Hochberg von pless.

Zamek z bajki

Wybierając się w okolice Zamku Czocha nie można przegapić jednego z najpiękniejszych zamków w Polsce. Mowa oczywiście o Książu, czyli zamku należącym do niemieckiej rodziny Hochbergów. Ulokowany urwistym skalnym cyplu, zwisający nad rzeką Pełcznicą, idealnie komponuje się z przyrodą naokoło. Sam zamek pierwotnie był budowlą warowną, dopiero z czasem nabrał mieszkalnego charakteru. Przez cztery wieki należał do rodziny Hochbergów, którzy gościli w nim najważniejsze postaci światowej sceny. Co ciekawe, zajmuje on trzecie miejsce pod względem wielkości, ustępując tylko Wawelowi i zamkowi w Malborku.

Piękna i doba – księżna Daisy

Najważniejszą postacią zamku, która stała się swoistą ikoną rodu, była księżna Daisy. Naprawdę nazywała się Maria Teresa Oliwia i pochodziła z angielskiego rodu Cornwallis-West. Choć przepiękna z urody, była stosunkowo uboga. Jej rodzina, na tle innych szlacheckich rodów, plasowała się nisko. Mimo to pokochał ją Jan Henryk Hochberg, którego żoną została. Jak często bywa wśród arystokratycznych małżeństw, i to nie należało do udanych. Często natknąć możemy się na opinię, iż Daisy bardziej związana była ze swoim teściem, również Janem Henrykiem (założycielem browaru w Tychach). Księżna zachowała jednak radość życia, choć życie i najbliżsi nie oszczędzali jej zmartwień. Mąż porzucił Daisy dla młodszej kochanki. Ta zaś porzuciła Jana Henryka dla jego własnego syna, Bolka. Tym sposobem macocha stała się żoną najmłodszego syna księżnej.

Innowacyjna emisariuszka pokoju

Niepowodzenia na gruncie rodzinnym rekompensowała sobie działalnością charytatywną. Czasem trudno uwierzyć, że księżna tak głęboko angażowała się w poprawę życia ludności w majątkach jej męża. Mając przed oczyma obraz arystokracji, która spędza próżnie czas od balu do balu, Daisy jawi się jako ewenement. Co więcej, miała ona bardzo innowacyjne podejście do życia. Widać to na przykładzie drugiej, imponującej posiadłości Hochbergów, Pszczynie. Książna Daisy zamieszkała w nim po ślubie. Jednakże nie mogła znieść faktu, że w pałacu nie ma łazienek. Doprowadziła swoimi staraniami do jego unowocześnienia.

Daisy pozostawała w głębokiej zażyłości z dwoma najpotężniejszymi monarchami świata: cesarzem Wilhelmem II i Edwardem VII, królem Anglii. Cesarza gościła wraz z mężem w swoich posiadłościach, z królem zaś łączyła ją znajomość jeszcze z czasów dzieciństwa, gdy ten był jeszcze następcą tronu (jego matką była królowa Wiktoria). Słuchała ich zwierzeń i próbowała mediować, aby zniwelować rosnącą niechęć w… rodzinie. Bo nie wiem, czy zdajecie sobie sprawę, że Edward VII był wujkiem Wilhelma II?

Jej starania spełzły na niczym. Ona jednak nie zamierzała biernie przyglądać się wojnie. Gdy pożoga militarna objęła świat, ona dzielnie pracowała jako pielęgniarka w szpitalu Czerwonego Krzyża w Berlinie.

Pszczyńskie cudo

Piękny „zamek” – jak nazywają go miejscowi – od zawsze otoczony był największym uznaniem w okolicy, dziś zaś zdobywa miłośników w całej Polsce. Wpływ na to ma bez wątpienia wystrój zamku i jego wyposażenie, gdyż jest ono w przeważającej większości (by nie rzec niemal w całości) oryginalne. To niespotykane, gdyż okoliczne zamki, pałace czy dwory nie przetrwały wojennej pożogi oraz komunistycznej nawały. Wystarczy wspomnieć o oddalonym o 30 km zamku książąt Sułkowskich w Bielsku-Białej. Dominujący nad miastem zamek jest dziś muzeum i galerią sztuki, która jest wspomnieniem jego dawnej świetności. Tymczasem Pszczyna to zatrzymany w miejscu czas. Jak gdyby księżna Daisy wyszła i miała zaraz wrócić do swoich apartamentów. Tymczasem to my wkraczamy do jej domu i możemy odkryć, jak żyli dawniej arystokraci. Pszczyński pałac stanowi niejako skansen a rebour – zamiast chaty pokrytej strzechą mamy szlachecką siedzibę, która pokazuje nam warunki życia naszych przodków. A raczej… panów naszych przodków.


Polub:
Udostępnij:

12 lutego 2019 - Blog

  • Ostatnie wpisy

  • Chmurka tagów