preloder
Zaznacz stronę

Słowiańskie walentynki – co to jest Noc Kupały?

Słowiańskie Walentynki - co to jest noc kupały? - Dzieję się w AMW Hotele
Słowiańskie Walentynki – co to jest noc kupały? – Dzieję się w AMW Hotele

Nie od dziś wiadomo, że walentynki to komercyjne święto. Czy wiecie, że podobną „komercją” posługiwali się nasi przodkowie? Poznajcie kilka faktów o słowiańskich walentynkach, Nocy Kupały, a się przekonacie.

Skąd ta komercja u Słowian? Znajdujemy się teraz w słowiańskiej osadzie, której życie dyktuje przyroda. To ona wpływa na to, jakie prace podejmowane są w gospodarstwie. To ona również wyznacza najważniejsze święta. Słowianie bowiem najważniejsza święta kojarzyli z przesileniami słońca. Jednym z nich jest Noc Kupały, która wypada w przesilenie letnie. Jest ona ni mniej, ni więcej wypadkową pracy i przyrody. Dlaczego? Otóż zakończono już prace wiosenne, posiano zboże, do żniw pozostał jeszcze miesiąc… Już rozumiecie? Nasi przodkowie w czasie najkrótszej nocy roku mieli po prostu mniej pracy i wykorzystywali ją na… zabawę.

Romantyczny kwiat paproci

Przesilenie letnie pozwalało Słowianom na chwile beztroskiej zabawy, która poprzedzała ciężki czas żniw. Święto to miało różne nazwy, w zależności od regionu. I tak możemy spotkać się z nazwą sobótka, palinocka, kupalnocka, czy w późniejszym okresie nocą świętojańską. Chociaż inaczej nazywane, miało ten sam obrzęd. Według legendy owej najkrótszej nocy dokładnie o północy, zakwitać miał kwiat paproci. Ten mityczny kwiat miał kwitnąć tylko przez godzinę i oferować znalazcy skarb oraz ponadnaturalne zdolności (takie jak niewidzialność). Jednak pod tą mistyczną otoczką kryje się trywialna prawda. Owe poszukiwania kwiatu paproci kończyły się najczęściej schadzką dwójki zakochany, który w otoczeniu przyrody przeżywali najczęściej pierwsze wzniosłe miłosne chwile. W końcu kwiat paproci zwany był również preunowym kwiatem. Perun zaś był u Słowian bogiem płodności.

Wróżby miłosne

Oprócz poszukiwań kwiatu paproci, który kończył się podobnie jak dzisiejsze walentynkowe romantyczne kolacje, w noc świętojańską puszczano na wodzie wianki. Nazwa noc świętojańska była próbą zaadaptowania pogańskiego święta do katolickiej religii. Efekt tych prób był pomieszaniem obu wierzeń: na poszukiwanie paproci (pogańskiej) szło się z Pismem Świętym i różańcem. Samo puszczenie wianków było również pogańską wróżbą, która przetrwała do dziś. Wianek symbolizował dziewictwo. Wszystkie panny na wydaniu plotły go z kwiatów, następnie mocowały do deseczki i umieszczały na nim świecę. Tak przygotowany został puszczony na wodę, gdzie jego ruch symbolizował przyszłe koleje losu. Jeżeli płynął prosto i do brzegu, nieniepokojony nurtem rzeki, panna mogła być spokojna. Gdyby jednak zaplątał się w krzaki przy brzegu, czy nie daj Perun, wywrócił i utopił świeczkę… To wróżyło ogromne nieszczęście.

Ognisko zamiast pierścionka

Noc Kupały była również demonstracją miłości przez młodych ludzi. Tak jak dziś walentynki są celebracją romantyzmu i zakochania się, tak i wówczas stanowiły formę obwieszczenia swoich zamiarów. Wspólne przeskoczenie przez ogień było formą zaręczyn, nie całkiem oficjalnych. Również „poszukiwanie” kwiatu paproci rodziło na mężczyźnie, aby poprosił o rękę dziewczyny, której wianek „zgubił”. W  dzisiejszej rzeczywistości naturalnym jest okazywanie sobie miłości i przywiązania. Dawniej nie było to takie oczywiste, stąd noc kupały była dla Słowian tak wyczekiwanym i celebrowanym świętem.

Walentynki współcześnie to święto komercyjne i wykreowane przez kulturę amerykańską. Czy to jednak źle? Miłość jest przecież piękna i nigdy jej dość. Wiedząc o nocy kupały, możemy pozwolić sobie na podwójne świętowanie swojego uczucia. Raz zimą, gdy miłość rozgrzewa. Raz latem, gdy porywa za sobą w poszukiwania kwiatu paproci.


Polub:
Udostępnij:

06 lutego 2019 - Blog

  • Ostatnie wpisy

  • Chmurka tagów

  • preloder